Pokazywanie postów oznaczonych etykietą as!a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą as!a. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 grudnia 2014

Łaciaty sernik

Od tego sernika zaczęłam pieczenie serników, nie wiem więc, jak to możliwe, że nie ma go jeszcze na blogu. Już naprawiam ten błąd. Przepis na to ciasto dostałam wiele lat temu od sąsiadki mojej mamy. Wszystkim moim bliskim bardzo smakuje, jest dość szybki i niekłopotliwy w przygotowaniu. Polecam na tegoroczne Święta :)

Składniki na cisto:
- 200g margaryny
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka cukru
- 2 łyżki kakao
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 4 jajka
- 5 łyżek wody
- szczypta soli
Wykonanie:
Margarynę, cukier, cukier waniliowy, kakao oraz wodę dokładnie mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Zostawiamy do ostygnięcia. Przestudzoną masę kakaową miksujemy z żółtkami, następnie dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Z białek ubijamy sztywną pianę (szczypta soli bardzo to ułatwi). Ubitą pianę delikatnie mieszamy z masą.

Składniki na masę serową:
- 700g zmielonego sera białego
- 100g masła
- 1 szklanka cukru pudru
- 4 jajka
- sernix (opcjonalnie)
Wykonanie:
Masło ucieramy z cukrem pudrem i dodajemy ser, żółtka i sernix. Z białek ubijamy sztywną pianę i delikatnie mieszamy z ją z masą serową.


Ciasto wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Niewielkie porcje masy serowej wykładamy w małych odstępach na wylane ciasto. Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180ºC i pieczemy od dołu przez 50min. Po tym czasie wykonujemy test wykałaczką, jeżeli ciasto będzie zostawało na wykałaczce, to dopiekamy je przez 10 min. z termoobiegiem.

wtorek, 9 grudnia 2014

Tatuażowe inspracje cz. 2

Minął już ponad rok odkąd postanowiłam, że na rozpoczęcie kolejnej dekady życia sprawię sobie tatuaż. Został mi już niecały rok, więc coraz więcej czasu poświęcam na szukaniu inspiracji dla siebie. Jest już jakiś postęp bo już znam miejsce, w którym gdzie go sobie zrobię. Mianowicie będą to plecy. Bardzo podobają mi się duże tatuaże, na prawie całych plecach, ale nie jestem aż tak odważna. Poza tym przyznam szczerze, że boję się bólu :)
Poniżej kolejny mix fajnych tatuaży :)


czwartek, 14 sierpnia 2014

Pyszny sernik fit

W związku z tym, że od dawna walczę o zgrabną sylwetkę, a ciągle nie potrafię pokonać mojej miłości do ciast i ciasteczek, dlatego chcę zaprezentować Wam coś, co jest po prostu extra zdrowe i bardzo smaczne - sernik fit. To ciasto w przeciwieństwie do innych serników jest niskokaloryczne, ma dużo białka, a co najważniejsze jest pyszne. Polecam tym, którzy się zdrowo odżywiają, są na diecie, mają cukrzycę itp, ale nie chcą rezygnować ze słodkości. Ten sernik można jeść bez żadnych wyrzutów sumienia :)

Sernik fit
Składniki:
- 1kg chudego sera białego
- 8 jajek
- 6 łyżek mąki razowej
- 8 łyżek tagatozy (stewii lub innego zdrowego zastępcy cukru) (chyba, że lubicie mniej słodki, wtedy 6)
- 1 łyżka oleju kokosowego (może być inny, ale ten nada fajny zapach i smak)
- kilka kropel ulubionego aromatu (opcjonalnie)

Mielimy ser - ja to robię w takim malakserze Brauna z nożykami i jest ok. Oddzielamy białka od żółtek. W dużej misce miksujemy żółtka z tagatozą na puszystą masę, dodajemy mąkę, olej i aromat i znowu ubijamy. Do masy dodajemy zmielony ser i miksujemy. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do masy serowej i delikatnie mieszamy. Tortownicę o śr. 24cm wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy masę, wyrównujemy i do piekarnika :). Pieczemy w 160C ok 55min do suchego patyczka, studzimy w uchylonym piekarniku. Po wystudzeniu przechowujemy w lodówce.

środa, 23 lipca 2014

Multi Mineral puder prasowany firmy Bell

Od kilku lat byłam wierna pudrowi mineralnemu Eclat Mineral firmy Bourjois, więc można sobie wyobrazić moje rozczarowanie, kiedy okazało się, że już go nie produkują. Powiem szczerze byłam załamana, nie był to idealny puder, ale spełniał większość moich wymagań. Cóż nie produkują, to nie produkują, trzeba było poszukać czegoś nowego. Szukałam dość krótko, bo już za drugim podejściem trafiłam na puder Multi Mineral. Teraz jestem bardzo wdzięczna Bourjois, bo to właśnie dzięki nim znalazłam puder idealny i to za 17zł!!!
Ale do rzeczy... Multi Mineral nie ma praktycznie żadnych minusów. Puder jest doskonały: ładnie matuje, wyrównuje koloryt, nie podkreśla suchych skórek (!), nie wysusza, nie robi maski, ani plam, nie waży się i nie wałkuje. No cud, miód i malina :) Opakowanie solidne, chociaż brakuje mi w nim lusterka i gąbeczki, ale nie jest to jakiś duży problem. Dostępne jest 6 odcieni, więc nie ma problemu z doborem odpowiedniego dla siebie. Gorąco polecam, bo taka jakość w tak przystępnej cenie, to rzadkość na rynku.



środa, 14 maja 2014

Ciasto Philadephia

Pierwszy raz to ciasto zrobiła  moja teściowa i zakochałam się w nim po uszy. Ja zrobiłam je na tegoroczną Wielkanoc i podbiło kubki smakowe reszty domowników. Jest przepyszne, łatwe do zrobienia, nie trzeba go piec, nie za słodkie. A spód zrobiony jest z  nutelli i sucharków - bosko smakuje i cudnie chrupie. Masa serowa składa się z serków kremowych naturalnych (w oryginalnym przepisie są to serki Philadelphia - myślę, że stąd właśnie nazwa ciasta. Ja użyłam serków Delikate z Biedronki), dzięki czemu ciasto nie zasłodzi nas, mimo nutellowego spodu. Nie wiem jak jeszcze mogłabym Was zachęcić do zrobienia tego ciasta, bo brak mi słów, a jak o nim myślę, to dostaję ślinotoku ;) Gorąco polecam!




Philadelphia
Składniki:
- 300g sucharków
- 400g Nutelli
- 4 serki Delikate kremowe naturalne (takie w prostokątnym opakowaniu)
- 2 galaretki wiśniowe
- 500ml kremówki
- 4 łyżki cukru pudru- opakowanie płatków migdałowych
- wiśnie z kompotu (bez pestek)



Nutellę wstawiamy do małego garnka z wodą i podgrzewamy (kiedy się rozgrzeje, będzie łatwiej połączyć ją z sucharkami), sucharki mielimy na piasek, dodajemy Nutellę i dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wyrównujemy. Kremówkę, serki i cukier puder miksujemy na gładką masę i wykładamy na nutellowy spód. Galaretki rozpuszczamy w mniejszej ilości wody niż w przepisie (ja użyłam 400ml wrzątku na każdą galaretkę) i odstawiamy. Masę serową posypujemy płatkami, a na wierzch wiśnie. Tężejące galaretki wylać na ciasto i wstawić do lodówki do całkowitego stężenia. Przechowywać w lodówce.




poniedziałek, 12 maja 2014

Tarta czekoladowa bez pieczenia

Podczas poszukiwania nowych przepisów na świąteczne ciasta, trafiłam na przepis mazurka czekoladowego, który zainspirował mnie do stworzenia tej tarty. Jako główna czekoladoholiczka RP nie mogłam sobie odmówić tego ciasta, zwłaszcza, że jest bardzo proste, szybkie i łatwe, a przede wszystkim megaczekoladowe. Plusem jest też fakt, ze nie trzeba go piec.
Macie tu aż 300g czekolady, więc jest bardzo słodko. Można oczywiście zamienić czekoladę mleczną na gorzką lub zrobić pół na pół. Tak sobie teraz pomyślałam, że następnym razem dorzucę jeszcze na wierzch płatki migdałów, albo orzechy laskowe, tak dla urozmaicenia :)







Tarta czekoladowa (tortownica o śr.20cm)
Skałdniki na spód:
- 250g ciastek digestive w czekoladzie (zamiennie mogą być herbatniki w czekoladzie)
- 70g roztopionego masła
Ciastka zmielić na pisaek, dodać masło i wymieszać. Dno tortownicy wyłożyć piapierem do pieczenia, wysypać masę ciasteczkową i dokładnie rozprowadzić. Wstawić do lodówki.

Masa czekoladowa
- 200g mlcznej czkolady
- 200 ml kremówki
Do małego garnuszka wlać kremówkę i doprowadzić do wrzenia. Połamać czekoladę i wrzucić do kremówki, mieszać na wolnym ogniu do połączenia składników. Po wystudzeniu wylać na ciasteczkowy spód.

Dodatkowo
-100g czekolady (może być gorzka)
Czekoladę pokroić na małe kawałki i wysypać na krem. Wstawić do lodkówki na kilka godzin.








środa, 7 maja 2014

Sernik chałwowy

Nie przepadam szaleńczo za chałwą, ale mam w domu kilku fanów tego smakołyku i ze względu na Nich upiekłam ten sernik. Moim chałwoholikom bardzo smakował i szybko zniknął ze stołu. Przepis pochodzi z bloga mojewypieki. Ciasto jest smaczne i pomimo 450g chałwy nie jest za słodkie. Dość łatwe w przygotowaniu. Polecam dla smakoszy chałwy i serników - nie zawiedziecie się.



Sernik chałwowy (na tortownicę o śr. 24cm)

Składniki na spód:
- 100g ciastek digestive
- 40g roztopionego masła
Ciastka zmielić na piasek, wymieszać z rozpuszczonym masłem. Wyłożyć dno tortownicy papierem do pieczenia i wysypać masę ciasteczkową, wyrównać.

Masa serowa
- 800g sera białego mielonego
- 3/4 szklanki cukru
- 4 jajka
- 125ml kremówki
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 300g chałwy
Ser utrzeć z cukrem, dodawać jajka po jednym, krótko miskując masę po każdym jajku. Dodać resztę składników, miskować tylko do ich połączenia. (Serników nie nalży długo miskować, gdyż w ten sposób się je napowietrza, co zwiększa ryzyko opadnięcia ciasta po upieczeniu). Do masy wkruszyć chałwę i lekko przemieszać patyczkiem. Masę serową przelać do totownicy i wygładnić.
Rozgrzać piekarnik do 170C. Na najniższej półce piekarnika postawić naczynie wypełnione wodą, na najwyższej ciasto - piec ok. 1 godz. Po upieczeniiu studzić w lekko uchylonym piekarniku. Po całkowitym wystudzeniu polać polewą chałwową.

Polewa chałwowa
- 150g chałwy
- 125ml kremówki
Krmówkę wlać do małego garnuszka, wkruszyć do niej chałwę, zmiksować blenderm na gładką masę. Podgrzać polewę żeby zgętniała, często mieszając, żeby nie przypalić. Po wystudzeniu wylać na sernik. Wstawić ciasto na 12h do lodówki.




wtorek, 15 kwietnia 2014

Biszkopt

Mam dziś dla Was przepis na biszkopt. Wiem, że jest to dość problematyczne ciasto, często się nie udaje, opada itp. Ale z tym przepisem wyjdzie Wam piękny,wysoki, pyszny, puszysty i lekki biszkopt, który można wykorzystać jako podstawę dla wielu ciast, a przede wszystkim do tortów. Polecam, bo nie zdarzyło mi się, żeby nie wyszedł.




Biszkopt (tortownica o śr. 24cm)
Składniki:
- 6 jajek
- 200g cukru
- 100g mąki pszennej
- 100gr mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę, dodawać cukier, następnie stopniowo żółtka. Do masy dodać, w dwóch porcjach, przesiane mąki i proszek do pieczenia. Bardzo delikatnie wymieszać. Ciasto przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180C i pieczemy ok. 45min. I tu najważniejszy moment - po wyjęciu z piekarnika upuszczamy tortownicę na podłogę z wysokości ok 60cm. Nie bójcie się, chociaż będzie spory huk, dzięki temu biszkopt nie opadanie.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielamy od tortownicy po całkowitym wystudzeniu.



poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Tort brownie

Upiekłam ten torcik z okazji urodzin mojej córeczki. Piekłam go pierwszy raz, wszystko wyszło smaczne, chociaż dość słodkie, dla niektórych może być za słodkie. Tort przełożony jest masą z masła orzechowego i serka mascarpone, posypany orzeszkami ziemnymi i polany sosem krówkowym, jeżeli lubicie takie połączenia, to będziecie w 7 niebie. Moim zdaniem ekstra połączenie słodkiego i słonego smaku. Polecam :)


Torcik brownie
Brownie
Składniki: (tortownica o śrenicy 24cm)
- 270g gorzkiej czekolady
-
- 245ml cukru brązowego
- 4 jajka
- 105g mąki pszennej
Masło i czekoladę rozpuścić w rondelku i odstawić do ostygnięcia. W osobnym naczyniu zmiksować jajka z cukrem, następnie wlać rozpuszczoną czekoladę i znowu zmiksować. Mąkę przesiać i delikatnie wymieszać z masą. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175C i pieczemy przez ok. 30min. Ciasto ma być wilgotne, ale nie surowe.
180g masła

Krem
Składniki:
- 260g masła orzechowego
- 330g serka mascarpone
Składniki zmiksować na gładką masę.

Sos krówkowy
Składniki:
- 4 łyżki masy krówkowej
- 30ml kremówki
Masę krówkową podgrzewamy w garnku i dolewamy kremówkę. Mieszamy do uzyskania sosu, jeśli jest za rzadki można go trochę podgrzewać, żeby go zredukować.

Dodatkowo będziemy potrzebować 190g orzeszków ziemnych solonych.

Wystudzone ciasto przecinamy ostrym nożem na dwa blaty. Będzie dość niskie, w końcu to brownie, ale da się bez większych problemów podzielić.
Jeden blat kładziemy na paterze i smarujemy połową kremu, przykrywamy drugim blatem i smarujemy pozostałą częścią kremu. Posypujemy orzeszkami, na koću polewamy sosem krówkowym.




środa, 9 kwietnia 2014

Ocet jabłkowy ekologiczny

   Dziś post poświęcony cudownym właściwościom octu jabłkowego dla urody. Ocet jabłkowy może i powinien być wykorzystywany nie tylko w kuchni, ale również w łazience. Bardzo ważne, aby był to ocet ekologiczny, najlepiej naturalnie mętny.
   Ja używam go formie toniku do twarzy, ponieważ ma on właściości przeciwzapalne, stymuluje regenerację naskórka, łagodzi podrażnienia, odświeża i nawilża. Tonik robię ze 100ml wody destylowanej (ostatecznie może być przegotowana), 15ml octu jabłkowego, 10ml olejku z drzewa herbacianego. Przechowywać w szklanym i szczelnym pojemniku w lodówce. Zużyć w ciągu 2-3tyg. Stosuję rano i wieczorem, a czasem również w ciągu dnia. Polecam, skóra jest fajnie odżywiona, mniej się przetłuszcza. No i mamy pewność, że nikt nie napchał nam do kosmetyku konserwantów, barwników itp.
   Świetnie sprawdza się też jako płukanka do włosów. Do 250ml przegotowanej wody wlewamy 10ml octu jabłkowego. Po umyciu i spłukaniu włosów, zlewam włosy i skórę głowy taką miskturą i już nie spłukuję wodą. Nie obawiajcie się nieprzyjemnego zapachu, bo czuć go na włosach tylko przez chwilę, po wysuszeniu znika całkiem. Taka płukanka wspomaga utrzymanie właściwego PH skóry głowy, zapobiega przetłuszczaniu oraz zamyka łuski włosów, dzięki  czemu włosy są sypkie, gładkie i lśniące.



wtorek, 18 marca 2014

Pyszne, zdrowe i szybkie śniadanie

Na pewno wiecie, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Jeszcze kilka lat temu nie miałam zwyczaju go jeść, ale ciąża bardzo to zmieniła. W tym cudownym stanie nauczyłam się jeść śniadanie niedługo po przebudzeniu, w innym wypadku miałam całodzienne megamdłości. Ale wracając do tematu  mam dla Was super śniadanie- bardzo pożywne, smaczne, szybkie  i w dwóch wariantach :)
Pierwszy to placek z płatków owsianych, drugi to płatki z mlekiem lub jogurtem. Dodatki możecie zmieniać wg Waszy upodobań smakowych.

Wariant I
Placek owsiany (najlepiej zrobić go wieczorem i zostawić na noc w lodówce - oszczędzamy rano czas, poza tym jest smaczniejszy, kiedy postoi :))
Składniki:
- 20g płatków owsianych górskich lub zwykłych
- 10g siemienia lnianego (uwielbiam je i dodaję go 20g, jeśli też lubicie to dajcie tyle co ja)
- 1 suszona morela
- 1 suszona śliwka
- 1 suszony daktyl
- 4 rodzynki
- pół łyżeczki cynamonu
- 1 jajko
- 2 łyżeczki jogurtu naturalnego
- pół łyżeczki syropu z agawy lub miodu (unikam białego cukru i Wam też to polecam:))

Wszystkie sypkie składniki wsypujemy do miseczki, suszone owoce drobno kroimy i dodajemy do reszty. Wbijamy jajko, dodajemy jogurt i syrop i dokładnie mieszamy. Wstawiamy na noc do lodówki. Rozgrzewamy patelnię teflonową, wykładamy naszą mieszankę, uklepujemy łyżką na placek i smażymy na złoto z obu stron. Po usmażeniu można polać jogurtem, lub ułożyć owoce. Smacznego :)

Wariant II
Płatki z mlekiem lub jogurtem
Składniki takie same jak w wariancie I, pomijamy tylko jajko .
Płatki wsypujemy do miseczki i zalewamy wodą tylko tyle żeby lekko je przykryła, wstawiamy na 30s do mikrofalówki*. Kroimy suszone owoce i wrzucamy do płatków, dodajemy siemię lniane, cynamon, syrop z agawy lub miód, zalewamy mlekiem lub jogurtem, dokładnie mieszamy i gotowe :)

*Jeżeli nie macie mikrofali lub unikacie korzystania z niej, polecam zalać płatki wodą i zostawić na noc.

środa, 15 stycznia 2014

Ciasteczka maślane

Jest to najprostszy i najszybszy przepis na ciasteczka jaki znam. Ciasteczka są pyszne, mocno maślane i kruche. Idealnie pasują do mleka i do kawy. Przepis jest bardzo prosty, nie da się go zepsuć i składa się z tych rzeczy, które prawie zawsze są w domu. Można je zrobić, kiedy niespodziewani goście już pukają do drzwi. Polecam :)


Ciasteczka maślane
Składniki:
- 120g miękkiego masła
- 150g mąki pszennej
- 3 łyżki cukru pudru

Wszystkie składniki wymieszać. Z ciasta lepić kulki wielkości orzecha włoskiego, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczyć widelcem. Piec w temp. 180C przez ok 15-20min.




niedziela, 29 grudnia 2013

Bezglutenowe ciasto czekoladowo-pomarańczowe

Święta minęły mi jak zwykle bardzo szybko i pod znakiem pieczenia ciast. Przepis na to ciasto pochodzi z bloga moje wypieki i pierwszy raz miałam okazję to ciasto piec. Pierwszy, ale nie ostatni, ponieważ ciasto jest bardzo smaczne, proste i łatwe. Poza tym nie zawiera mąki i tłuszczu, co sprawia, że jest lekkie i mniej kaloryczne ;) To fajna alternatywa dla świątecznych ciężkich serników, pierników i innych wypieków. Bardzo łatwe do wykonania, jedyna "trudność" polega na ugotowaniu pomarańczy. Polecam, bo jest pyszne, megaczekoladowe. A połączenie czekolady z pomarańczami, to jedno z moich ulubionych połączeń -czekolada + owoce :)


Składniki: (na 24cm tortownicę)
-pomarańcze o wadze w sumie 540g
- 8 jajek
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 290g zmielonych migdałów
- 360g cukru
- 75g kakao

Pomarańcze umyć i w całości włożyć do garnka, zalać wodą do całkowitego przykrycia. Doprowadzić do wrzenia i gotować pod przykryciem przez 2h. Po tym czasie wyjąć pomarańcze, odlać wodę i zostawić owoce do ostygnięcia. Najlepiej zrobić to dzień przed pieczeniem.
Całkowicie wystudzone pomarańcze zmiksować w całości w blenderze. Do pomarańczowej pulpy dodać pozostałe składniki i wymieszać. Masę przelać do tortownicy (24cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w 180C przez 45-60min, do suchego patyczka.
Po wystudzeniu polać polewą z czekolady mlecznej roztopionej w kąpieli wodnej.

piątek, 6 grudnia 2013

Pokaz Baristy - Marcin Rusnarczyk

W ostatnią sobotę wybrałyśmy się na pokaz Baristy - Mistrza Polski - Marcina Rusnarczyka. 
Pokaz zorganizowany był przez MK Cafe i odbywał się w centrum handlowym Blue City od godziny 12 do 18. Zaczynał się o każdej pełnej godzinie i trwał ok 30 minut. 




Obie byłyśmy ciekawe jak to będzie wyglądać. Asia uwielbia kawę, dużo o niej wie, więc mogła dowiedzieć się czegoś nowego oraz skosztować kawy przygotowanej przez samego mistrza. Gosia oczywiście fotorelacja z tego pokazu oraz dekorowanie kawy.



Pokaz zaczął się od paru słów na temat samej kawy a potem po kolei:

Espresso.


Espresso powinno być przygotowane z ok 7-8 g świeżo zmielonej kawy dobrej jakości.  Woda nie powinna wrzeć, tylko mieć ok 90C. Ciśnienie to ok 8-9 bar. Czas parzenia nie może być krótszy niż 20s i nie dłuższy niż 30. W taki oto sposób powinniśmy uzyskać ok 25-30 ml idealnego espresso. Przygotowaną kawę należy wypić w ok 5 min, ponieważ potem traci walory smakowe.



Powiem szczerze, że chociaż uwielbiam kawę i nie wyobrażam sobie żadnego dnia bez niej, to akurat nie zakochałam się w espresso. Jednak nie mogłam nie wykorzystać okazji i nie posmakować espresso przygotowanego przez mistrza polskich baristów. Zwłaszcza, że bez dobrego espresso  żadna kawa nie będzie dobra, ponieważ espresso jest bazą każdej kawy.
Espresso przygotowane przez p. Marcina było gęste z rdzawą cremą, lekko kwaskowata, nieprzepalona, otulała język i na długo pozostawiała posmak. 

Cappuccino


Cappuccino. To właśnie ten rodzaj kawy zawładnął moim sercem i językiem, dlatego niecierpliwie czekałam na cappu z rąk p. Marcina.  Tą kawę powinno podawać się w filiżankach o pojemności 180 ml, dzięki czemu wydobędziemy jej smak. Mleko powinno być zmine i tłuste, najlepiej 3,2%. Temperatura mleka po podgrzaniu nie powinna przekraczać 60 C, ponieważ wtedy mleko ma słodki smak, który w wyższej temperaturze straci. Cappuccino to było mistrzostowo, dzięki idealnej temperaturze mleka kawa nie wymagała słodzenia. Cóż mogę powiedzieć... dla mnie poezja :) No i do tego piękny wzorek.



Kawa z mlekiem robiona w domu bez ekspresu
Do przygotowania tego typu kawy wystarczy kawiarka. Jest to fajne urządzenie, stanowiące alternatywę dla ekspresu ciśnieniowego. Duży plusem jest łatwość obsługi i przystępne ceny.





Latte macchiatto
Latte tym różni się od cappuccino, że ilość mleka może być nieograniczona. Podawana jest w wysokich szklankach, aby pokazać jego trzy kolorowe warstwy. Aby uzyskać trzy warstwy wlewajmy powoli gorącą kawę do spienionego mleka. Latte na pokazie była przygotowana z miodem ( akacjowym i gryczanym )







Aby każda kawa smakowała lepiej i zachowała na dłużej ten dobry smak powinna być podawana w ogrzanej filiżance lub szklance.